piątek, 19 października 2018

Zapobieganie chorobom roślin w ogrodzie ekologicznym

Zapobieganie chorobom roślin w ogrodzie ekologicznym


Autor: Pracownia Permakultury


Jednym z największych wyzwań dla każdego ogrodnika nie chcącego używać chemii w swoim ogrodzie są choroby roślin. Gryzonie, mszyce i inne szkodniki nie są zwykle aż tak trudne do zwalczenia jak niektóre wirusy, bakterie czy choroby grzybowe.


Ich zwalczanie w sadzie konwencjonalnym nie nastręcza większych trudności, choć i to może być problemem w roku z niesprzyjającą pogodą (np. taką jak w tym). Jednemu z moich przyjaciół mimo ochrony chemicznej uschło większość śliw z powodu choroby grzybowej albo wirusowej.

M%C4%85czniaki
Mączniak – jedna z wielu chorób grzybowych roślin. Zdjęcie dzięki uprzejmości Wikipedii.

Rolnicy konwencjonalni korzystając z wielu różnych środków chemicznych (np. fungicydów – środków grzybobójczych) radzą sobie z problemem chorób zwykle poprzez zniszczenie patogenu (czynnika chorobotwórczego).

O ile konwencjonalni sadownicy również stosują różne środki zapobiegawcze, to oni mogą zawsze polegać na środkach chemicznych. Zwykle również stosują rutynowe opryski zgodne z tzw. programami ochrony roślin – sady czy pola konwencjonalne opryskiwane są według pewnego harmonogramu (nawet gdy nie ma śladów danej choroby). Nie oceniam w tej chwili czy to dobrze czy źle (choć Czytelnicy pewnie mają w tej kwestii zdanie wyrobione) – tak po prostu jest.

Osoby chcące mieć ogród ekologiczny lub prowadzące komercyjną uprawę ekologiczną nie dysponują jednak tak potężnymi a zwłaszcza szybko działającymi środkami chemicznymi i muszą radzić sobie z chorobami innymi sposobami.

Większość z nich polega na wzmocnieniu „odporności” roślin.

W pewnym zakresie sposoby, które stosują sadownicy i ogrodnicy konwencjonalni wykluczają się z tymi stosowanymi przez ekologicznych. Nie chodzi nawet o to, że ogrodnicy ekologiczni za bardzo nie powinni używać Roundup’u (herbicydu totalnego produkcji firmy Monsanto). Nie w tym rzecz również, że ogrodnicy konwencjonalni by nie chcieli stosować pewnych przydatnych praktyk, których używają niektórzy postępowi ogrodnicy ekologiczni. Nie jest tego przyczyną również to, że „konwencjonalni” są źli i sprawia im przyjemność zatruwanie ludzi i środowiska”chemią” i nawozami sztucznymi.
Po prostu sposób w jaki użytkują swoje sady/ogrody wyklucza stosowanie innych. Podobnie jak nie można zjeść ciastko i mieć ciastko. Przykładowo stosowanie wszelkiego rodzaju fungicydów przeciwko chorobom grzybowym owoców uszkadza (a częściej nawet całkowicie niszczy) grzybnie pożytecznych (zazwyczaj) grzybów mikoryzowych. Drzewo czy krzew bez grzyba mikoryzowego traci „ochronę” (przed innymi grzybami i chorobami) jaką ten grzyb mikoryzowy mu w pewnym stopniu zapewniał – powoduje to więc jeszcze większą potrzebę stosowania fungicydów w przyszłości…
Podobnie jest ze stosowaniem insektycydów do zwalczania szkodników – jeśli dokona się niektórych skutecznych oprysków na mszyce to giną również pasożytnicze osy, biedronki, złotooki i inne stworzenia, które żywią się (lub pasożytują) na mszycach. A jak już wcześniej pisałem drapieżniki nie są w stanie pokonać konsumentów pierwszego rzędu (w tym przypadku mszyce) w tempie rozmnażania.

Zatem co należy czyni, żeby w naszym leśnym ogrodzie czy na wzniesionej grządce nie było chorób? Co zrobić by mieć ogród bez chemii? Jak ten stan uzyskać najkrócej będzie używając starego, brytyjskiego powiedzenia (w oryginale „nieeuropejscy” Brytyjczycy ciągle używają wstecznych jednostek imperialnych)

Dekagram zapobiegania wart jest więcej niż kilograma leczenia.
Truizmem będzie napisanie, że chorobom lepiej jest zapobiegać niż je leczyć. Często jednak zapominamy o tym, że zasada ta dotyczy również chorób roślin. Jak zatem zapobiegać chorobom roślin? Należy kierować się podanymi niżej wskazówkami:

Zadbaj o mikroelementy w glebie
Zarówno ludzie, zwierzęta jak i rośliny lepiej się mają gdy mają dostęp do wszystkich potrzebnych im mikroelementów. Niedobór żelaza w diecie ludzi będzie prowadził do anemii, niedobory cynku m.in. do wolniejszego gojenia się ran, pogorszenia kondycji włosów, paznokci i skóry. Jak myślicie, który człowiek przy innych czynnikach takich samych będzie bardziej podatny na choroby? Ten, który niedoborów nie posiada czy ten którego skóra jest w kiepskim stanie, sucha; leży w szpitalu z powodu anemii i skarży się pielęgniarce, że pościel go przygniata?

W świecie roślin jest podobnie, z tym, że poszczególne pierwiastki i mikroelementy pełnią inne funkcje. Czy wiesz, że budowa chlorofilu (zielonego barwnika w roślinach, które umożliwia przeprowadzanie procesu fotosyntezy) jest niemal identyczna jak budowa hemoglobiny (substancji, która umożliwia transport tlenu we krwi). Jedyna różnica to obecność w chlorofilu magnezu zamiast żelaza. Ponownie zapytam : Jak uważasz, że wpłynąłby na zdrowie kobiety w ciąży niedobór żelaza w diecie? Jak myślisz, że wpływ na zdrowie roślin niedobór magnezu w glebie lub występowanie go w formie niedostępnej dla roślin?
Zauważ proszę, że to co chcemy osiągnąć z większością drzew i krzewów owocowych to ułatwić im wydanie na świat ich „dzieci” (które my w pewnym momencie zjadamy). :/

Wysiłek jaki ma przed sobą jabłoń owocowa w pewnym sensie przypomina ciążę. Naszym celem jako ogrodników jest by była to ciąża możliwie mnoga.:) Im lepiej zaspokoimy potrzeby naszej „matki” (w mikro i makroelementy) tym większy plon wyda i tym mniej osłabiona będzie (co zapewni obfite plonowanie również w następnym roku). Dobrymi sposobami by pomóc zaspokoić zapotrzebowanie na mikroelementy jest stosowanie mączki bazaltowej i soli morskiej. Czasami trzeba również doprowadzić pH gleby do odpowiedniego poziomu by mikro i makroelementy były dostępne dla roślin. Zwykle w warunkach Polski to pH trzeba podnosić poprzez np. wapnowanie. Zdarzają się przypadki a nawet jest to dość częste, że danego pierwiastka w glebie jest w bród, niestety z powodu pH jest on dla roślin praktycznie bezużyteczny. Idealne pH gleby dla większości roślin to 6,4 – wtedy większość pierwiastków potrzebnych roślinom jest dla nich dostępna. Wyższe pH zapobiega również przed pobieraniem przez rośliny pierwiastków toksycznych (metali ciężkich) dla człowieka (glin-Al, ołów-Pb, kadm-Cd…)

Dost%C4%99pno%C5%9B%C4%87+pierwiastk%C3%B3w+dla+ro%C5%9Blin+w+zale%C5%BCno%C5%9Bci+od+pH
Tabela przedstawiająca dostępność poszczególnych pierwiastków dla roślin w
zależności od pH gleby. Pozyskane na zasadzie fair use ze strony
Uniwersytetu Południowej Walii.

Dbanie o grzyby mikoryzowe w glebie również powinno pomóc, gdyż mogą one dostarczać substancje mineralne (i wodę) roślinom w sytuacji gdy one (bez grzybów) nie dałyby sobie rady. Grzyby produkują silne enzymy, które są w stanie rozpuszczać skały oraz związki które powstały z powodu zakwaszenia gleby (a które są niedostępne dla roślin). Punktem wyjścia w kwestii dbania o grzyby mikoryzowe jest nie używanie środków grzybobójczych, w miarę możliwości pozostawianie sporej ilości martwej materii organicznej na powierzchni gleby, nie oranie czy może szerzej nie wzruszanie gleby (czyli należy ograniczyć również używanie np. glebogryzarki).

Jeśli wykonamy analizę gleby i okaże się, że jakiegoś mikroelementu brakuje, może potrzebne będzie użycie nawozu sztucznego, który dany składnik zawiera? Niektórymi pierwiastkami śladowymi nawozi się pola czy sady w ilości kilkudziesięciu – kilkuset g na ha, raz na kilka lat. Uważam, że to uzasadnione użycie techniki i energii nieodnawialnej o czym pisałem więcej w permakulturowym credo. Jakby nie było przecież zasoby nieodnawialne zostaną na coś zużyte, to czy nie lepiej by zostały przeznaczone na długoterminową poprawę gleby a nie jakieś nowe gadżety, które po roku zmienią się w śmieci?
Taka „wybrakowana” gleba będzie dawać plony deficytowe w dany składnik (lub składniki), co może powodować różne niemiłe problemy zdrowotne u roślin, ludzi i zwierząt. Tego typu działanie jest szczególnie pożądane jeśli chcemy większość żywności produkować u siebie na posesji a ograniczyć spożywanie jedzenia z zewnątrz. W takim przypadku większość żywności którą byśmy spożywali byłaby deficytowa, więc jej długotrwałe konsumowanie na pewno odbiłoby się negatywnie na naszym zdrowiu, a tego przecież nie chcemy, prawda?

Dobrymi, naturalnymi i uniwersalnym środkami do nawożenia mikroelementami jest mączka bazaltowa i woda lub sól morska.

Zminimalizuj stres swoich roślin
W tym przypadku chodzi o stres roślin, choć oczywiście „wyluzowanie” w życiu również jest pożądane. Przyczyną stresu u roślin (a u nas z powodu chorób tychże!) mogą być następujące czynniki – od razu piszę jak dany czynnik zminimalizować:

Nieodpowiednie warunki wodno-glebowe – roślina może rosnąć w zbyt suchym/wilgotnym miejscu. Może rośnie w zbyt lekkiej glebie, może w zbyt ciężkiej? Jeśli gleba jest zbyt sucha to może warto wykopać swale’a albo rów zapobiegający erozji wodnej?
W prawie każdym wypadku w razie wątpliwości warto zwiększyć poziom materii organicznej czy to na małym czy to na dużym obszarze. Zaszkodzi nie zaszkodzić a może pomóc…Nieodpowiednie warunki świetlne - tu rozwiązanie jest proste albo za gęsto się posadziło albo za rzadko. Jeśli za gęsto to sekator/piła w dłoń (czasami trzeba pamiętać o metryce drzew…), jeśli za rzadko (za dużo światła) to może warto pomyśleć o jakichś roślinach na wyższe piętra do produktywnego leśnego ogrodu?Nadmiar/niedobór nawożenia – opisane zostanie w osobnym punkcie poniżejNieodpowiednie sąsiedztwo roślin (np. jabłoń posadzona nieopodal orzecha włoskiego). Może warto poczytać o dobrym sąsiedztwie roślin (tzw uprawie współrzędnej) i o gildiach roślinnych? Nadmierna konkurencja wśród roślin (rośliny posadzone są zbyt gęsto) – po solidnym zastanowieniu wyciąć część drzew/krzewów/roślin lub jeśli to możliwe przesadzić je w inne miejsce. Stres ten często występuje w starych, zdziczałych sadach.Wilgotne, „duszne” stanowisko – możliwe, że nasz żywopłot jest zbyt gęsty i nie przepuszcza odpowiedniej ilości powietrza. Zwykle produktywny żywopłot mający chronić uprawy wystarczy by zatrzymywał 80-90% siły wiatru. Niemal nieprzepuszczalne żywopłoty (np. z tuj) lepiej zostawić by ochraniać zimą zwierzęta, dom czy budynki gospodarcze od zimnych wiatrów czy hałasu (np. od torów czy ruchliwej drogi). Zastoisko mrozowe – w tym przypadku dużo nie można zrobić poza doborem odpowiednich gatunków roślin. Inna opcja (nie zawsze możliwa do zrealizowania) to odpowiedni żywopłot, który sprawi, że mróz „spłynie” w dół (jakby mogło być inaczej) , po skośnie (względem stoku) posadzonym żywopłocie. Z drugiej strony źle zaprojektowany może sprawiać, że w miejscu w którym wcześniej nie było zastoiska może się takowe tworzyć.Ataki szkodników owadzich – opisane zostaną również w osobnym punkcie Uszkodzenia mechaniczne spowodowane np. silnym wiatrem (co może nastąpić gdy sad czy ogród nie są otoczone produktywnym żywopłotem lub gdy drzewa czy krzewy zostaną uszkodzone przez dzikie bądź domowe zwierzęta.

Podobnie jak u ludzi stres roślin ma zwykle niekorzystny wpływ na produktywność. Minimalny jego poziom jest korzystny w przypadku roślin również (to jednak temat na cały osobny wpis). Zwykle jednak tego stresu nasze rośliny mają aż nadto, więc lepiej zrobić wszystko by nasze rośliny miały lepiej. Nie zawsze jednak to lepiej oznacza łatwiej, co opisałem we wpisie dotyczącym „trenowania korzeni” w produktywnym leśnym ogrodzie.

Nawożenie we właściwym czasie i odpowiedniej dawce.
Wcześniej wspomniałem już o nawożeniu mikroelementami, teraz czas skupić się na nawożeniu „głównymi” pierwiastkami – tymi, które potrzebne są roślinom w większych ilościach. Wiele chorób jeśli nawet nie spowodowanych jest przez szeroko pojęte złe nawożenie, to to złe nawożenie bardzo mocno przyczynia się do chorób roślin. Jednym z takich przypadków jest późne (w przypadku nawozów szybko działających jak np. mocz to sierpień i później) nawożenie azotowe drzew i krzewów. Takie działanie pobudza roślinę do wzrostu wegetatywnego (gałęzie i liście). Powoduje to, że na zimę roślina ma sporo młodych, niezdrewniałych części, które są bardzo podatne na uszkodzenia mrozowe. Te rany powstałe w wyniku zimy są później wrotami zakażenia (miejscem w który do organizmu wdzierają się) patogenów. Porównując rośliny do człowieka raczej kiepskie są rokowania człowieka, który bez dostępu do fachowej opieki medycznej ma wiele odmrozin. Nie lepiej po prostu „założyć rękawiczki” czyli nie nawozić późno roślin nawozami bogatymi w azot?

Kolejnym przypadkiem w którym zbyt intensywne nawożenie może wpływać negatywnie na zdrowie roślin jest zbyt intensywne nawożenie nawozami azotowymi (obornikiem, kurzeńcem, gnojówką, gnojowicą, gnojówką z bogatych w azot roślin..). O ile samo w sobie zwykle to nawożenie nie wywołuje jakiejś strasznej choroby (czasem można rośliny „spalić”, ale chyba zgodzimy się, że to nie jest choroba a stan (przed)śmiertelny roślin. To nadmierne nawożenie bardzo lubią mszyce, które roznoszą choroby, o czym przeczytasz poniżej.

Czasami grzyby np.antraktoza orzecha atakuje dorosłe drzewa. Jeśli to się stanie to za bardzo nie można już wyplenić tej choroby. To co można jednak zdziałać to odpowiednio nawozić (dość obficie np. do 17g azotu na m2 na rok). Większość tej dawki powinna zostać zaaplikowana na wiosnę. Stosując ponownie odniesienie do człowieka to zachowanie przypomina podawanie nieuleczalnie choremu człowiekowi odpowiedniej ilości wysokiej jakości żywności bogatej w witaminy, białko i tłuszcz, by ten mógł lepiej i dłużej znosić walkę ze śmiertelną chorobą do końca swych dni.

Weź się za kontrolę szkodników osobiście lub zatrudnij robotników, którzy będą to robić za mniej niż miskę ryżu dziennie.
Chodzi o zmniejszenie populacji różnych szkodników np. Mszyc. Same mszyce oprócz tego, że mogą zeżreć część naszych upraw to przenoszą jeszcze różne choroby. Przypomina to sytuację gdy umawia się na kolacje ze śniadaniem z (za)bardzo nowo poznaną osobą. Samo takie spotkanie może być niebezpieczne (możemy zostać okradnięć, otumanieni narkotykami… To zagrożenia bezpośrednie. Drugą grupą zagrożeń związanych z takim postępowaniem mogą być właśnie rożnego rodzaju choroby francuskie. Niektóre z nich mogą mieć bardzo nieprzyjemne i długofalowe konsekwencje. Z roślinami jest podobnie – jeśli ograniczy się tego typu niebezpieczne „wypady” poprzez zmniejszenie ilości szkodników to i chorób przez nie przenoszonych będzie mniej.

To oczywiście nie wszystkie sposoby w jakie można zapobiegać chorobom roślin w produktywny leśnym ogrodzie i na permakulturowej grządce. Nie mniej myślę, że może stanowić jakiś punkt odniesienia.


Wojciech Majda
Pracownia Permakultury

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak konserwować meble ogrodowe

Jak konserwować meble ogrodowe


Autor: Tomasz Galicki


Meble ogrodowe, które wykonane są z drewna posiadają wiele różnych zalet. Między innymi są ciepłe w dotyku i bardzo estetycznie się starzeją.


Możemy wybierać pośród mebli drewna sosny, świerku, dębu, buku, olchy, brzozy, robinii, a także teaku, bangkirai, eukaliptusa. Meble wykonane z egzotycznych gatunków drewna są zdecydowanie trwalsze od tych wykonanych z gatunków rodzimych. Wynika to ze specyficznych warunków w jakich naturalnie rosną, dzięki czemu przystosowały się one do trudnych realiów.

Meble z krajowych gatunków drewna możemy dodatkowo impregnować co także znacznie wydłuży ich żywot. Możemy korzystać z impregnatów, olejów, lakierów lub farb i raz na jakiś czas powtarzać czynności związane z konserwacją.

Preparaty nazywane impregnatami chronią drewno przede wszystkim przed nasiąkaniem wodą. Dodatkowo mogą zawierać substancję antygrzybiczne i przeciw mchowe i chroniące przed szkodnikami drewna. Niektóre impregnaty chronią także przed szkodliwym działaniem promieni ultra fioletowych. Dzięki temu drewno dłużej zachowuje swoją świeżość, nie płowieje oraz nie szarzeje. Na rynku spotkać możemy meble ogrodowe przeznaczone do impregnacji jak i już zaimpregnowane. Najkorzystniej jest dokonać zakupu mebli impregnowanych metodą ciśnieniową, gdyż są one wtedy nasycone preparatem w całym przekroju, a nie osiągniemy tego impregnując jakąkolwiek inną metodą. Zarówno meble zaimpregnowane pod ciśnieniem, jak i te impregnowane powierzchniowo warto co roku ponownie zakonserwować wybranym impregnatem.

Innym sposobem zabezpieczenia drewna są oleje. Jeżeli drewno jest odpowiednio zaolejowane to woda nie będzie w nie wsiąkać, lecz spływać po jego powierzchni. Także one mogą p[osiadać właściwości grzybobójcze. Oleje do drewna zwiększają intensywność naturalnego koloru drewna, oraz podkreślają rysunek słojów. Zabieg powinno się powtarzać co roku, aby zwiększyć jego skuteczność.

Wcześniej zaimpregnowane meble możemy dodatkowo zabezpieczyć lakierem do drewna. Jego powłoka zapewni dużo większa ochronę przed przed deszczem i słońcem, spowodują również, że ich powierzchnia będzie gładsza - błyszcząca lub matowa, w zależności od rodzaju wybranego lakieru. W sprzedaży dostępne także lakiery bezbarwne, jak również barwiące, nazywane popularnie lakierobejcami.

Kiedy skończy się sezon letni i nastaną pierwsze chłody, warto meble ogrodowe na kilka miesięcy schować pod dachem. Pomieszczenie do przechowywania drewnianych mebli ogrodowych nie musi być ogrzewane, natomiast koniecznie powinno być dobrze wentylowane.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Style i rodzaje ogrodów

Style i rodzaje ogrodów


Autor: OGRODY


Style ogrodów jakie mogą występować w naszym klimacie. Ogrody japońskie, angielskie, skalne, barokowe, klasyczne, nowoczesne, wiejskie, ogrody wodne, formalne, nieformalne. Czym się charakteryzują, jakie są ich cechy?


Ogród w każdym stylu

Piękny, stylowy i wypielęgnowany ogród to marzenie niemal każdego właściciela domu czy nawet małej działki. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę z tego, jak różnorodne może być urządzenie ich zielonego zakątka. Istnieje wiele stylów aranżacji ogrodów. Można je dopasować zarówno do otoczenia jak i własnego gustu. Obecnie profesjonalni architekci zieleni są w stanie nadać ogrodom styl zgodny z różnego typu upodobaniami ich właścicieli.

Ogród formalny i nieformalny

Styl formalny jest stosunkowo prosty, przez co świetnie sprawdza się w małych ogrodach. Charakteryzuje się prostokątnymi rabatami, symetrycznymi nasadzeniami i prostymi ścieżkami. Stosuje się tu także umiar w doborze kolorów. Najczęściej wybierane są odcienie zielone, złociste, pastelowe i białe. W ogrodach formalnych często spotyka się też okrągłe lub kwadratowe oczka wodne. Charakterystyczne są też dywany z kwiatów. Są one uformowane na kształt różnorodnych wzorów geometrycznych lub monogramów. Ogród nieformalny to przeciwieństwo formalnego. Ten styl ma za zadanie naśladować naturę. W tym celu specjalnie wprowadza się chaos i pozorny nieporządek.

Ogród skalny

Styl ten najczęściej ma za zadanie naśladować górskie środowisko. Przestrzeń ogrodu jest kształtowana głównie przez zastosowanie kamieni i odpowiednio dobranej roślinności. Do założenia ogrodu skalnego najlepiej nada się nasłoneczniona górka, skarpa lub zbocze tarasu. Ważny jest także odpowiedni dobór roślin, charakterystycznych dla krajobrazu górskiego. W ogrodzie powinno się stosować jeden lub dwa gatunki kamienia. Ważnym dodatkiem będzie także strumień, potok lub kaskada wodna.

Ogród barokowy

Styl barokowy bezpośrednio nawiązuje do epoki baroku. Oryginalne ogrody barokowe rozciągają się na ogromnych przestrzeniach, dlatego w dzisiejszych czasach styl ten nie jest wykorzystywany przy projektowaniu całego ogrodu. Przemyca się raczej jedynie elementy nawiązujące do epoki baroku – np.: fontanny z wodotryskami, strzyżone rośliny, rzeźby ogrodowe i kwietniki. Barokowymi elementami są obecnie popularne altany. W ogrodach barokowych stosowano roślinność rodzimą, a latem w donicach sadzono rośliny cytrusowe. Ogród barokowy dobrze sprawdzi się np. przy budynku o ciekawej architekturze. Jest to jednak styl, który wymaga szerokiej wiedzy i doświadczenia. Przy jego wyborze warto skorzystać z pomocy architekta zieleni.

Ogród japoński

Styl ogrodów japońskich pochodzi z krajów Dalekiego Wschodu. Jego zadaniem jest stworzenie miniatury krajobrazu, w którym każdy element posiada swoje miejsce. Istnieją dwa style ogrodów japońskich – sukiyama i hiraniwa. W każdym z nich ogród stanowi jedną całość, kolory są stonowane, a rośliny reprezentują poszczególne pory roku.

Ogród angielski

Ogród angielski nawiązuje swoim wyglądem do naturalnego krajobrazu. Można w nim spotkać skały, żywopłoty, dzikie krzaki oraz byliny. Buduje się także altany, które oplecione są pnącymi różami, bluszczem lub powojnikiem. Rabaty kwiatowe mają zwykle białe lub różowe odcienie. Ogród w stylu angielskim ma romantyczny, nastrojowy i sentymentalny charakter, który sprzyja relaksowi i odprężeniu.

Ogród wodny

W tak zaprojektowanym ogrodzie woda jest głównym czynnikiem kształtującym krajobraz. Na małej powierzchni dobrze sprawdzi się fontanna na werandzie lub tarasie. Posiadacze większego ogrodu mogą pozwolić sobie na staw, oczko wodne albo kaskadę. Równie ważny jest dobór roślin, który wpływa na czystość wody i zachowanie równowagi biologicznej w zbiorniku. W ogrodzie wodnym dobrze sprawdzi się kamień, który nada mu naturalnego wyglądu. Ważne jest również, aby wszystkie elementy ogrodu pasowały do otaczających go budowli – domu lub tarasu.

Ogród nowoczesny

Styl nowoczesny wciąż zyskuje na popularności. Ogród nowoczesny charakteryzuje się symetrycznymi i prostymi kształtami oraz dobrze dobranymi proporcjami. Kolorystyka jest mocno zróżnicowana, ale stonowana. W nowoczesnym stylu ważną rolę odgrywa współgranie światła z różnymi elementami – eksponowanymi roślinami lub rzeźbami.

Ogród klasyczny

Ogród zaprojektowany w tym stylu łączy w sobie funkcjonalność i estetykę. Z tego powodu podzielony jest na kilka stref, z których każda spełnia inne zadanie. Strefa reprezentacyjna w szczególności powinna być dopasowana do stylu, w jakim wykonany jest dom. Warto także zadbać, by była elegancka i zadbana. Inną sprawą jest ogród właściwy, gdzie spędza się czas wolny. Powinien posiadać czytelny układ kompozycyjny – można zdecydować się na wyodrębnienie kilku oddzielnych obszarów. Ważna jest strefa wypoczynkowa, w której umieszcza się hamak, fotel lub leżak. W ogrodzie klasycznym ważną rolę pełni element dominujący – np. duże drzewo, oczko wodne czy altana.

Zaufaj profesjonalistom - projektowanie ogrodów i terenów zieleni

Na rynku polskim tylko nieliczne firmy ogrodnicze posiadają niezbędną więdzę, doświadczenie i kadrę specjalistów zajmujących się profesjonalnie projektowaniem i zakładaniem ogrodów w każdym stylu i rodzaju. Warto skorzystać z ich porad przy planowaniu takiej inwestycji jak budowa ogrodu.

Tekst: OGRODY.COM


Luksusowe artykuły do ogrodów i wnętrz - sklep internetowy

OGRODY.COM

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Nowoczesne, stylowe artykuły do ogrodu - zakupy przez internet

Nowoczesne, stylowe artykuły do ogrodu - zakupy przez internet


Autor: OGRODY


Zakupy artykułów ogrodowych przez Internet wciąż zyskują na popularności. Ten trend nie ominął także firm oferujących artykuły potrzebne do ogrodu. Dzieje się tak nie bez powodu. Kupowanie w sieci to przede wszystkim wygoda.


Zakupy artykułów ogrodowych przez Internet wciąż zyskują na popularności. Ten trend nie ominął także firm oferujących artykuły potrzebne do ogrodu. Dzieje się tak nie bez powodu. Kupowanie w sieci to przede wszystkim wygoda. Wystarczy zapoznać się z ofertą, wybrać produkt i po prostu go kupić. A wszystko to bez wychodzenia z domu. Ponadto zaletą artykułów do ogrodu dostępnych w Internecie są ich niskie ceny, często dużo niższe niż w zwykłych sklepach. Sklepy internetowe oferujące artykuły do ogrodu proponują odwiedzającym je osobom również dodatkowe atrakcje – poradniki, promocje, a nawet konkursy. W Internecie można zakupić do ogrodu niemal wszystko: rośliny, elementy małej architektury, donice, meble ogrodowe, drzewka bonsai oraz elementy oświetlenia. Posiadacze oczek wodnych, stawów, basenów i innych zbiorników wodnych także się nie zawiodą – w sieci dostępne są pompy oraz filtry spełniające praktycznie każde wymagania. Niewątpliwym atutem sklepów internetowych oferujących artykuły do ogrodu jest też duży wybór produktów. Często przewyższa on standardy panujące w zwykłych sklepach.

Elementy małej architektury

Elementy małej architektury sprawią, że każdy ogród nabierze indywidualnego charakteru. Często właściciele posesji decydują się na zakup mebli ogrodowych. Takie meble mają nie tylko funkcję praktyczną, wspomagając wypoczynek. Są także efektowną dekoracją. Wykonuje się je głównie z drewna, w tym także jego gatunków egzotycznych, oraz tworzyw sztucznych. Równie ważnymi elementami małej architektury ogrodowej są donice. W Internecie można zamówić właściwie każdy ich rozmiar i dobrać odpowiedni styl do charakteru niemal każdego ogrodu. Donice dobrze prezentują się nie tylko na tarasach, ale także przy wejściu do domu, na schodach i w innych zakątkach ogrodu.

Oświetlenie ogrodowe

Oświetlenie jest niezbędne w każdym ogrodzie. Spełnia bowiem wiele ważnych funkcji. Nie tylko gwarantuje poczucie komfortu i bezpieczeństwa, ale także jest efektownym elementem dekoracyjnym. Sklepy internetowe oferują wiele rodzajów lamp ogrodowych i opraw. W ich ofercie znajdują się też świetlne dekoracje ogrodowe: wiszące, naścienne, natynkowe, podtynkowe i stojące. Często spotyka się ostatnio bardzo popularne oświetlenie LED, które jest energooszczędne i stanowi ciekawą dekorację wielu ogrodów. Ponadto żaden sklep internetowy oferujący oświetlenie ogrodowe nie obejdzie się bez akcesoriów – żarówek, wyłączników, czujników, etc.

Pompy i filtry do oczek wodnych i stawów

Oczka wodne i woda jest obecna w wielu ogrodach. Posiadacze stawów, oczek wodnych, fontann, kaskad, basenów i innych zbiorników muszą zadbać o czystość i wygląd znajdującej się w nich wody. Takie zadanie z powodzeniem spełniają filtry i pompy. Sklepy internetowe oferują szeroką gamę tego typu produktów. Właściciele zbiorników wodnych mogą tu spotkać nie tylko duży wybór pomp, filtrów i innych akcesoriów, ale także mogą liczyć na atrakcyjne ceny. Zakup sprzętu do oczek wodnych, stawów czy basenów niejednokrotnie dużo bardziej opłaca się w sklepach internetowych niż w ich rzeczywistych odpowiednikach.

Rośliny i drzewka bonsai

W Internecie można zakupić wiele gatunków roślin, drzew, krzewów, a nawet drzewek bonsai. Ogromny wybór oraz atrakcyjne ceny sprawiają, że taka metoda kupowania zieleni do ogrodu nikogo już nie dziwi. W sklepach internetowych dostępne są nawet rzadko spotykane gatunki roślin, które trudno zdobyć w tradycyjnych sklepach ogrodniczych. Niejednokrotnie użytkownicy mogą skorzystać z wielu promocji lub zapoznać się z ciekawymi nowinkami występującymi na rynku ogrodniczym.

Tekst: OGRODY.COM


Luksusowe artykuły do ogrodów i wnętrz - sklep internetowy

OGRODY.COM

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Rośliny drapieżne, gratka dla hodowców

Rośliny drapieżne, gratka dla hodowców


Autor: Tomasz Galicki


Rośliny drapieżne cieszą się na przestrzeni lat niezmierną popularnością. Dzieje się tak nie tylko za sprawą ich atrakcyjnego wyglądu, lecz także dlatego, że mięsożerne rośliny wzbudzają wiele emocji.


Hodowla roślin drapieżnych nie należy jednak do najłatwiejszych, są to rośliny, które wymagają od hodowcy sporego zaangażowania i wiedzy dotyczącej uprawy. Niniejszy artykuł pragnę zadedykować wszystkim, których zachwycił urok takich okazów jak: muchołówka, dzbanecznik czy rosiczka i chcieliby rozpocząć ich uprawę lecz nie wiedzą jak się do tego zabrać.

Roślina mięsożerna posiada zdolność chwytania i pobierania z ciał ofiar potrzebnych jej składników. Ofiarami głównie są drobne zwierzęta, przeważnie owady i skorupiaki.

Są to rośliny które przeprowadzają proces fotosyntezy, natomiast rosną na glebach ubogich w azot i inne pierwiastki. Wszelkie minerały i związki chemiczne potrzebne im do życia nie są pobierane z gleby, lecz ze schwytanych i rozłożonych ofiar. Roślin mięsożernych absolutnie nie nawozimy.

Do chwytania i trawienia służą im specjalnie przekształcone liście. Mogą one przybrać postać między innymi dzbanków, pułapek zatrzaskowych, lepów.

Kolejną wspólną cechą roślin drapieżnych jest woda która stosuje się do ich podlewania. Jak już wspomniałem rośliny te nie lubią żadnych dodatkowych minerałów i związków chemicznych, więc powinniśmy podlewać je wodą destylowaną lub pochodzącą z filtra o odwróconej osmozie. W ostateczności może być to woda przegotowana.

Jednym z piękniejszych okazów mięsożercy jest muchołówka. Sadzonki tej rośliny można dostać w większości sklepów ogrodniczych. Posiada liście przekształcone w pułapki (tzw. liście pułapkowe), które wabią ofiary swoim słodkim nektarem oraz pięknym czerwonym ubarwieniem. Ubarwienie pułapki zależy od nasłonecznienia. Przy niedostatecznej ilości światła, wnętrze pułapki nie nabierze koloru. Pułapka składa się z 2 blaszek przypominających rzęsy, na których znajduje się 6 włosków czuciowych. Posiada drobne kwiaty, nie mniej jednak to nie one decydują o atrakcyjności tej rośliny.

Muchołówka wymaga podłoża o Ph od 3 do 5. Doskonała będzie mieszanka kwaśnego torfu (pozbawionego dodatków i nawozów), w połączeniu z gruboziarnistym piaskiem. Torf z piaskiem należy wymieszać w stosunku 2:1. Idealne stanowisko do uprawy muchołówki powinno być dobrze nasłonecznione i wilgotne. Roślina ta nie może być uprawiana w pomieszczeniu W, którym występuje zbyt suche powietrze. Dlatego też, szczególnie w okresie zimowym kiedy mieszkanie jest ogrzewane, warto jest przykryć doniczkę z rośliną plastikową kopułką, która pomoże utrzymać wilgoć.

Bardzo ważnym etapem w hodowli muchołówki, jest okres spoczynku rośliny. W okresie tym roślina musi być utrzymywana w temperaturze od 5 do 10 stopni Celsjusza. Jeżeli temperatura spadnie poniżej zera, muchołówka straci wówczas liście, które odrosną na wiosnę. Nie należy przekroczyć jednak temperatury 15 stopni, gdyż roślina wówczas nie przejdzie okresu spoczynku i nam zmarnieje.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.